Nasi podopieczni ...

Czteroletni psiak z mocnym charakterem, oddany przez swoich właścicieli, którzy nie mogli się już dłużej nim opiekować. Piękny, ale wymagający, nie nadaje się do domu, w którym przebywają dzieci.

Sanni jest ośmioletnią, spokojną, nieco bojaźliwą sunią, której nie chce już właściciel.. Trafiła więc pod naszą opiekę i przebywa obecnie w hoteliku. Trochę onieśmielona nową sytuacją, ale z psami dogaduje się dobrze, lubi ludzi.

Abi to dwuletni psiak. Trafił pod naszą opiekę po śmierci swojej właścicielki... Jednakowo kochany, co niewychowany ;) trzeba nad nim popracować. Nie potrafi skupić się na człowieku, ciągle jest w ruchu, wciąż nie ma czasu, bo trzeba gdzieś gonić.

Dona to około czteroletnia sunia, która trafiła pod naszą opiekę ze schroniska. Znalazła dom, niestety w domu przebywała inna sunia i ostatecznie dziewczyny się nie dogadały, więc wróciła pod naszą opiekę.

Pod naszą opiekę trafił około czteroletni psiak. Był bardzo otyły, badania wykazały, że cierpi na niedoczynność tarczycy, ale z pewnością nie sama tarczyca była powodem jego tuszy.

Podaruj nam swój 1%

Rozliczenie PIT z PITax.pl

Sponsorzy

superdog

NIKE

Wesprzyj nas

 

dotpay
Korzystając z usługi DOTPAY możesz szybko i łatwo dokonać wpłaty na nasze konto.

Rozliczenia transakcji kartą kredytową i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Centrum Rozliczeniowego Dotpay

 

 

 

 

 

Pasożyty wewnętrzne psów i kotów, to często lekceważony przez właścicieli, a powszechny problem zdrowotny naszych zwierzaków. To, że nasz pies, albo kot, nie ma żadnych objawów chorobowych nie oznacza, że nie ma pasożytów. Objawy chorobowe występują bowiem dopiero przy ciężkim zarobaczeniu. O obecności pasożytów mogą świadczyć takie symptomy, jak zmatowienie sierści, nadmierne linienie, zmniejszony, lub zwiększony apetyt, wzdęcia, bóle brzucha, biegunka, czasem wymioty. W przypadku szczeniąt, może nawet dojść do niedokrwistości, niedrożności jelit, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci!

Jaja pasożytów – wydalane z kałem, stanowią niebezpieczeństwo dla innych zwierząt, a także dla ludzi.

Prawie wszystkie nowo narodzone szczenięta i kocięta mają glistnicę.

Zarażają się już podczas życia płodowego, kolejną porcję pasożytów przyjmują w mleku matki. Pasożyty rozwijają się w ciele maluszka, po czym ich jaja są wydalane z kałem, a suka – sprzątając gniazdo i zjadając odchody szczeniąt – zaraża się powtórnie. Powstaje zatem błędne koło, którego przerwanie jest dość trudne.

Część larw pasożytów przyjmuje w ciele naszego zwierzaka postać uśpioną, na którą nie działają środki farmakologiczne. W sprzyjających warunkach (ciąża, choroba, osłabienie organizmu) uśpione larwy budzą się do życia, przyjmują postać dorosłą i dopiero wówczas można je zwalczyć, podając środki na odrobaczenie.

Podając suce w ciąży środki na odrobaczenie, możemy zmniejszyć problem, ale nie wyeliminujemy go całkowicie.

 

Nie tylko glisty zagrażają naszemu czworonogowi. Drugim pasożytem, co do częstotliwości występowania jest tęgoryjec.

Larwy tego pasożyta mogą wnikać przez skórę zwierząt, a także ludzi. Tęgoryjec często uodparnia się na środki przeciw pasożytnicze, więc pozbycie się go z organizmu może być utrudnione.

 

Kolejnym pasożytem, który może żerować w organizmie naszego pupila jest włosogłówka.

Coraz częściej problem dotyka psów domowych, nie tylko tych, które żyją w schroniskach dla zwierząt. Włosogłówka też często uodparnia się na leki, więc czasem konieczne jest dłuższe stosowanie środków przeciw pasożytniczych, oraz kontrolne badanie kału.

 

Nasz pupil może również zarazić się tasiemcem psim.

Do zarażenia dochodzi poprzez połknięcie pchły, lub jej larwy. Na zarażenie tasiemcem najbardziej narażone są psy, u których nie stosujemy żadnych zabezpieczeń przeciwko pasożytom zewnętrznym.

Bardzo groźnym dla ludzi pasożytem, którym może być zarażony nasz pies, jest tasiemiec bąblowiec.

Zarażenie tym pasożytem prowadzi do ciężkiej choroby, a czasem nawet do śmierci. Na szczęście jednak zarażenia tym rodzajem tasiemca należą do rzadkości.

 

Warto również wspomnieć o diroflariozie.

Larwy dirofilarii mogą dostać się do krwi naszego pupila poprzez ukłucie komara. Podczas pobierania krwi przez komary, larwy przedostają się do ranki, a sącząca się z niej krew, chroni larwę przez wyschnięciem. Larwa przechodzi do tkanki podskórnej, a potem do mięśni. Następnie z prądem krwi przedostaje się do tętnicy płucnej, gdzie dojrzałe pasożyty są gotowe do wytwarzania mikrofilarii.  Dorosłe dirofilarie mogą osiągać długość aż 30 cm!

Objawami dirofilariozy mogą być – gorączka, kaszel (niekiedy pies  zaczyna pluć krwią), duszność.

O tym, czy nasz pies choruje na dirofilariozę, mogą świadczyć  złe wyniki krwi – niedokrwistość, bazofilia, monocytoza, często eozynofilia i leukocytoza. W diagnostyce powinno się wykonać RTG klatki piersiowej.

Leczenie dirofilariozy, to proces długotrwały, najpierw należy wyeliminować wszystkie dorosłe osobniki, w drugiej kolejności wszystkie mikrofilarie.  Dirofilarioza może również prowadzić do groźnych powikłań – prawokomorowej niewydolności krążenia, eozynofilowego zapalenia płuc, czy zespołu żyły głównej. Dirofilarioza bywa również bardzo niebezpieczna dla człowieka!

Pocieszającym wydaje się fakt, że choroba ta nie jest tak bardzo rozpowszechniona w naszym kraju, aczkolwiek pojedyncze przypadki były już odnotowane.

 

Oprócz zagrażających naszemu pupilowi nicieni, istnieją jeszcze inne pasożyty wewnętrzne. Są nimi pierwotniaki. Leczy się je zupełnie innymi środkami na odrobaczenie, niż nicienie.

 

Po przeczytaniu tego artykułu, ktoś może zapytać, czy trzeba więc podawać psu kilka rodzajów tabletek na odrobaczenie, aby pozbyć się problemu? Nie. Najlepszą metodą jest badanie kału – wiosną, oraz jesienią, można zbadać kał pupila, a wtedy, w zależności od wyniku badania, lekarz weterynarii  zaleci odpowiedni środek przeciw pasożytniczy, najlepszy dla naszego czworonożnego przyjaciela.

Jedno jest pewne, regularne odrobaczanie zwierzaka, zmniejsza ryzyko zarażenia się pasożytami przez członków rodziny. W przypadku częstego kontaktu zwierzaka z dziećmi, lekceważenie problemu jest w ogóle nie do pomyślenia!

Co jeszcze można zrobić, aby zmniejszyć ryzyko zarażenia się pasożytami przez nasze zwierzę?

Trzeba zwracać uwagę, czy nasz pupil nie zjada owadów, oraz małych bezkręgowców, odchodów innych zwierząt – mogą one zawierać jaja pasożytów.

Nie podawać zwierzakowi surowego mięsa, oraz nie umytych owoców.

Zabezpieczyć psa przed pasożytami zewnętrznymi.

A my? Jak ochronić się przed zarażeniem pasożytami od zwierząt?

Przede wszystkim, należy zadbać o to, aby od pasożytów był wolny nasz pies…

Ale również traktować z należytą powagą sprzątanie po swoim pupilu, pilnowanie, aby nie załatwiał się w pobliżu placów zabaw, na zarażenie najbardziej narażone są dzieci!

Po kontakcie z psem, lub kotem, należy dokładnie umyć ręce.

Nie spożywać nieumytych warzyw i owoców, a także uważać na surowe mięso.

 

 

 

 

 

Partnerzy