Nasi podopieczni ...

Stowarzyszenie Beagle w Potrzebie. Los pokrzywdzonych zwierząt nie jest nam obojętny, jesteśmy po to, aby pomagać.

Portos trafił do nas ze schroniska dla zwierząt.To fajny, łagodny psiak w kwiecie wieku. W tej chwili jest w trakcie leczenia. Jeżeli ktoś zechciałby pomóc Portosowi, będziemy wdzięczni!

Historia tego łaciatego rodzeństwa obiegła Facebook. Wydawało się, że nie jest tak tragicznie, że ktoś się zgłosi do pomocy, psy młode - 4 letnie, choć w dniu, kiedy do nas trafiły ciężko było odnaleźć w nich beaglowy wigor...

Poprzednie życie Rafiego było smutne... Szara egzystencja na krótkim łańcuchu, który łaskawie został przedłużony do przepisowych trzech metrów... Buda w pełnym słońcu, w miskach kości...

Aron ma pięć lat, wspaniały kontaktowy pies, grzeczny i zrównoważony. Jest po operacji usunięcia soczewki w prawym oku....

ARON prosi o Twoje wsparcie!.

Prosi o pomoc w opłaceniu kosztów leczenia

Twoja darowizna pomoże nam w opłaceniu kosztów niezbędnych badań diagnostycznych, specjalistycznych konsultacji, leczenia, kosztów zabiegów okulistycznych, zabiegu kastracji i kosztów pobytu Arona w szpitalu dla zwierząt.

Za każdą pomoc dziękujemy!

[powr-button label='ARON'] 

AKTUALIZACJA 3.01.2020

Aronek nadal przebywa w Klinice weterynaryjnej w Warszawie. Zostały mu wykonane badania krwi, które wykazały niedoczynność tarczycy ( wdrożono leki), a wczoraj odbyła się konsultacja okulistyczna. Podczas badania był bardzo grzeczny, dał sobie popatrzeć w oczy światełkiem.
Stan operowanego oka dzięki zastosowanym lekom i regularnej pielęgnacji się poprawił, przepuklina zmalała o połowę, a sam Aronek odczuwa większy komfort. Ciśnienie w obu oczach jest niskie, z czego bardzo się cieszymy.
Jest kilka opcji dalszego postępowania, ale to wszystko bardzo komplikuje reakcja Arona na narkozę. Dlatego podczas ponad godzinnej konsultacji z Panią doktor dla Arona wybieramy najmniejsze zło. Naczynia w oku są kruche, reoperacja to spore ryzyko, poza tym najprościej mówiąc aby tą przepuklinę zoperować trzeba by było naciąć oko w tym samym miejscu tylko na dłuższym odcinku - ta przepuklina pojawiła się na końcu nacięcia, a istnieje ryzyko że tak delikatne tkanki już nadszarpnięte operacją nie dadzą się ponownie zszyć. Operowane oko zabliźnia się około 3 tygodnie, więc w oczku Arona nie ma jeszcze zrostu po poprzedniej operacji.
Kolejna możliwość to zaszycie części powieki, ale powieka zaczęła samoistnie opadać na przepuklinę co jest bardzo fajne, bo Aronek domyka oczko, mruga.
Ostatecznością jest amputacja oka, a tej opcji na razie nie rozpatrujemy.
Istnieje także taka ewentualność, że na tą przepuklinę narośnie błonka, która by operowane oko uszczelniła - wizualnie może to wyglądać mniej estetycznie - ale najważniejsze jest oko Arona i jego komfort.
Aronek został też odrobaczony i zabezpieczony kropelkami przeciw kleszczom i pchłom.
Łaciatek zostanie także skonsultowany u dr Garncarza - mamy wyznaczoną wizytę 14 stycznia na godzinę 11.00
Psiak jest bardzo grzeczny, dzielnie znosi zakraplanie i przemywanie oczka, bardzo chętnie chodzi na spacerki.
Pragniemy w tym miejscu Wszystkim bardzo serdecznie podziękować za pomoc i wsparcie w leczeniu Arona - DZIĘKUJEMY!

******************************************************************************************************************************************************************************************

Aron ma pięć lat.

W tej chwili przebywa w Klinice dla Zwierząt, pod czujnym okiem specjalistów z dziedziny okulistyki.

Jest po jednej operacji usunięcia zwichniętej soczewki w lewym oku. Niestety po operacji nastąpiły komplikacje, wytworzył się spory krwiak, więc oko jest do reoperacji. W prawym oku ma również zwichniętą soczewkę, to oko też musi zostać zoperowane...

Aron przejdzie komplet badań diagnostycznych i konsultacji. W ścisłym porozumieniu ze specjalistami, zrobimy dla niego wszystko, co możliwe, aby ratować jego wzrok. Bardzo prosimy o ciepłe myśli i grosik na jego leczenie, które może być długie, a z pewnością kosztowne.

Przy tym wszystkim Aron jest wspaniałym pacjentem, grzeczny, cierpliwie znosi wszelkie badania, jakby wiedział, że wiele osób chce mu pomóc.

Do momentu, kiedy Aron będzie mógł zostać przeznaczony do adopcji droga jeszcze daleka...

Przed adopcją zostanie również wykastrowany.

Kontakt: Magdalena 501 714 686  Barbara 500 803 769   Anna 501 409 850

 

Wątek Arona na forum eBeagle